Zostały w tłoku pominięte. Tortu nie będzie. Ot i taka historia.

Pierwsze urodziny bloga powinny być huczne i z fajerwerkami

Niestety nie były i wcale nie uważam, że powinny być. Dlaczego? Takie świętowanie wygląda trochę jak wystrzał z armaty po zwycięstwie w ciężkim boju. A skoro coś z założenia miało dawać również przyjemność to co tu świętować?
A może się mylę?
Tak, czy inaczej pisanie przeze mnie bloga miało być rodzajem sprawdzianu z jednej strony, a z drugiej sprawiać wspomnianą wyżej przyjemność. Wiedziałam, że lubię opowiadać o tym co robię, ale pisanie wcale nie musiało być już takie fajne. Pomijając problemy z interpunkcją, zdarza mi się pisać chaotycznie i post musi być potem długo szlifowany, by ujrzał jakiekolwiek światło, nie tylko dzienne. Ostatnio zdarzył się też przestój we wpisach, który spowodowany był większością zadań do zrobienia z najwyższym i wysokim priorytetem. Pewnie, że lubię swojego bloga i przyjemniej jest mi czytać komentarze pod wpisami, ale nie będę nikogo kokietować i przyznam, że pisanie na blogu ma priorytet średni, a czasem nawet niski.

Pierwsze urodziny bloga powinny być podsumowaniem całego roku

W tym miejscu powinna być nawet infografika ile było postów, ile komentarzy, co najbardziej się podobało, ile fanów na facebooku. Ale nie będzie. Za to mogę napisać, o tym jak przyjemnie było patrzeć jak się wszystko rozwija.

  • Przypomnieć sobie pierwszy post o technice pomodoro, który miał być o wzorach a nie o organizacji, ale chyba wówczas stchórzyłam.
  • Uśmiechnąć się do pierwszego anonimowego komentarza – też pod tym wpisem, który dał mi wsparcie na następbny wpis. Zdarzył się też nieprzyjemny, ale także z uśmiechem został przeze mnie usunięty.
  • Moje pierwsze zmagania z szablonem. Pamięta ktoś? Pierwszy był bardzo ładny, niestety miał swoje ograniczenia.
  • Atramentelki – obrazki ilustrujące wpisy też nie były od początku. Teraz zmieniły się w ołówczanki, co jeszcze bardziej sobie chwalę.
  • Zachłysnąć się i pękać z dumy z powodu popularności wpisu o jedwabiu.

Pierwsze urodziny bloga powinno być szalonym link party

Nie będzie. Za to mogę powspominać sobie:

  • blogi, które miały wpływ na to, że zaczęłam w ogóle pisać: blog Gosi Zimniak i blog Michała Pasterskiego. Co ciekawe żaden z nich nie jest z mojej branży. No może Gosia jest bliżej, bo jest ilustratorką.
  • blogi, które dały mi techniczne wsparcie jak sobie poradzić z wordpressem: WPZen Bartosza Romanowskiego, Vademecum Blogera Beaty Redzimskiej i Urszula Phelep. Na tym pierwszym wygrałam nawet książkę.
  • blogerkę, z którą zadzierzgnęłyśmy większą zażyłość i która daje mi motywacyjnego kopa do pisania Marę z Mara Time. Ona też utwierdziła mnie w przekonaniu, że blog firmowy także może mieć coś z lifestylu inaczej byłoby nudno.
  • moich wspaniałych gości na kawie: Olę Dziedzic  – od architektury, Natalię Bednarczyk – od fabryki pixeli, Wróżkę – od starych kamienic i Marynę Szulist – od pięknych przedmiotów
  • blogi, które miały wpływ na to, że udało mi się tak udoskonalić swoje zarządzanie czasem, że znalazło się również miejsce na pisanie: blog Aleksandry Budzyńskiej, Michała Pasterskiego i Leo Babauta. Wspomnę na koniec blog, który między innymi przeczy całkowicie temu, że planowanie zabija kreatywność – 99u.com

Pierwsze urodziny powinny być spowiedzią co mi się udało, a co nie.

Nie, nie opowiem o tym co mi się nie udało. Jeśli tak było, to wnioski, powinnam wyciągnąć ja sama. Co mi się zatem udało? Odkryłam w sobie nie tylko przyjemność pisania, nie tylko poznałam mnóstwo wspaniałych osób i biznesów, nie tylko wpadłam w ocean inspiracji, bo morze zwykle było obok. Odkryłam wiele zasobów, których do tej pory nie wykorzystywałam, a które kurzyły się, gdzieś w moich i fizycznych i umysłowych szufladach. Dzięki temu obok projektowania wzorów w Hess Designers i drukowania ręcznie tkanin dla Wzór Dobry powstanie niebawem coś nowego, a co miało początek w jednym z wpisów na moim blogu.

Na razie jednak cii…

A na koniec:

Jeśli nie na torta, to zapraszam  na pyszne o tej porze roku ciacho z truskawkami ufundowanie przez portal Pixabay. Smacznego 🙂

Ciastko z truskawkami

Ciastko z truskawkami