Len uwielbiam, bo ma wiele twarzy.

Zwykle kojarzony jest zgrzebnie, nieco rustykalnie, ale flirtuje nie tylko z nurtem eco. Potrafi odsłonić także oblicze mocno klasyczne, wytworne i eleganckie, a czasem potrafi puścić oko w całkiem industrialną stronę. Starzeje się z klasą i jest jedyną tkaniną, która wygląda dobrze w zagnieceniach. Nie lubi fałszu i sztuczności szczególnie w doborze zadrukowania tkaniny. Nie przyjmie bowiem tak jak bawełna wszystkiego, co projektantowi wpadnie do głowy. Lubi, gdy obchodzimy się z nim z szacunkiem dobierając właściwy kolor i deseń. Tak traktowany daje spektakularne efekty. Dla mnie praca z nim to przyjemność, nawet jeśli to ja muszę godzić się na jego warunki. Sama też często wybieram dla siebie takie tkaniny, szczególnie latem w czasie upałów, a moją ulubioną pościelą jest właśnie pościel lniana, która chłodzi, kiedy trzeba i grzeje, gdy jest zimno. Poza tym to tkanina hipoalergiczna.

Len ma bardzo ciekawą historię.

Jest to jedna z najstarszych roślin uprawianych przez człowieka. Jej historia sięga głęboko wstecz, aż do czasów neolitu. Wówczas wyrabiano z niej sznury i sznurki, do zszywania skór upolowanych zwierząt. Tkanina lniana była prawdopodobnie pierwszą wytwarzaną przez człowieka tkaniną jeszcze przed użyciem wełny. W starożytnym Egipcie i w Syrii nauczono się wytwarzać różne jej rodzaje. Te najdelikatniejsze, najbardziej przejrzyste wykorzystywano do wystroju pałaców i świątyń. Zdobiły ciała władców i kapłanów. Len chronił życie, bandaże utkane z niego wykorzystywane były do opatrywania ran. Len chronił także po śmierci. Zwłoki mumifikowano owijając je w lniane chusty.

A w Polsce? Na Północy?

Tu len traktowany był jak roślina magiczna, a płótno utkane z niego traktowane było jak jedwab. Co ciekawe nie pieniądze, nie kamienie szlachetne, ale właśnie płaty płótna były środkiem płatniczym dla dawnych Słowian. Z jego uprawą związana była cała obrzędowość i symboliczność. Sama natura także zadbała o to, by było magicznie. Len bowiem rośnie około 100 dni, by zakwitnąć tylko przez jeden dzień. Na terenach północnych plemion słowiańskich len zasiewano w maju. Do tej pory robi się to w okolicach 27 maja. Ponoć też najlepszy len na włókno powinien być zasiany na nowiu księżyca, natomiast z przeznaczeniem na ziarno w pełnię. Trzeba wspomnieć, że istnieją właśnie dwa rodzaje lnu – ten włóknisty jest bardzo ubogi w nasiona, i na odwrót.

www.enneacollective.com

www.enneacollective.com

Cała uprawa wyznaczała koło życia społeczności. Wiosną siano len, by pielić go potem kilkakrotnie z chwastów. Łodyg lnu nie dotykało żadne ostrze – wyrywano go w całości z korzeniami. Przez kilkanaście dni len sobie sechł, a wysuszony czesano drewnianymi grzebieniami, by pozbyć go między innymi nasion. Gdy po kilku dniach wysechł, zanurzano go w wodzie lub składano na podmokłych łąkach. Tam łodygi butwiały, dzięki czemu łatwiej było pozyskać włókno. Zwożono go potem do stodół i w październiku, który nazwę przyjął właśnie od oddzielania włókna lnu od pażdzierzy poddawano go dalszej obróbce.

W długie zimowe wieczory kobiety przędły nici używając wrzecion i kołowrotków i śpiewając przy tym pieśni. Lniana nić, długa i cienka, była symbolem powodzenia. Tak samo jak przy wypieku chleba, także podczas przędzenia nie rozmawiano o rzeczach smutnych i powstrzymywano się od kłótni. Przygotowaną nić zwijano w motki, z których potem tkano płótna. Zaraz po zdjęciu z krosien były one szare i sztywne, gdyż nić nie była poddawana żadnym procesom obróbki, ani bielenia, ani farbowania, ani zmiękczania. Na to przychodziła pora wczesną wiosną, gdy pierwsze promienie słońca budziły łąki i pola z zimowego snu. Wtedy wśród pachnących ziół rozkładano tkaniny na łąkach, by słońce mogło je pięknie wybielić, a poranna rosa zmiękczyć. Jeśli zachodziła potrzeba len skrapiano deszczówką.

Słowiański Len - Wzór Dobry

Słowiański Len – Wzór Dobry

A teraz?

Dzisiejszy proces uprawy, obróbki i tkania lnu nie zmienił się wiele. Zmieniły się tylko technologie i sposoby produkcji. Len jednak to nadal tkanina wymagająca. Nie toleruje złego obchodzenia się na każdym etapie. Nie lubi sztucznego nawożenia, wspomagania jego wzrostu, ale także nadmiernego słońca. Z tego powodu nadbałtycki len jest najbardziej ceniony w świecie. Jego jakość bardzo zależy nie tylko od gleby, ale i od miejsca, w którym przyszło mu rosnąć. A im lepsze włókno tym lepsza jakość. Nie da się też przyspieszyć końcowych procesów. Piękna lniana tkanina jest jak dobre wino, im więcej starań tym jakość jest lepsza. Inwestycje w nowe technologie i sposoby barwienia powodują, że len potrafi przyćmiewać urodą kaszmiry i jedwabie. Wymaga on jednak dużej staranności i dbałości – na przykład do tej pory najlepsze i najdłuższe włókno pochodzi z lnu zbieranego ręcznie. Skrócenie czasu, którego len potrzebuje, by wydobyć z niego całe bogactwo, skutkuje nicią słabą i tkaniną marnej jakości.

Tangram - Wzór Dobry

Tangram – Wzór Dobry

Szarość lnu nie jest jednakowa

Len tak jak wspomniałam nie jest biały, a jego kolor zależy właśnie od obchodzenia się z nim w czasie uprawy.
Najgorszy len jest zielono-brunatny.
Prawdopodobnie był przenawożony przez co komórki włókna są grube i luźne. Podczas moczenia łodyg taki len podlega silnej fermentacji, przez co jest potem trudny do bielenia i barwienia. Włókno jest kruche, łamliwe i trudno podzielne. Mogło być też tak, że był zbyt późno siany, przez co zawiera mniejszy procent włókna.
Ten najlepszy ma piękną jasnożółtą, bądź jasnozieloną barwę.
Oznacza to, że nie tylko był zebrany we właściwym czasie, ale także został zebrany w czasie pogody i w okresie wczesnej dojrzałości. Żaden proces nie został przyspieszony w tym przede wszystkim proces wzrastania. Włókna pochodzące z takich roślin są miękkie, delikatne, sprężyste i dobrze zachowują się podczas dalszych procesów obróbki.

Oczywiście najbardziej pożądane włókno, długie i miękkie, by wydobyć całe jego piękno nawlekane jest na mokro. Taka przędza ma wówczas lekko błyszczący i gładki wygląd.

www.lapouyette-unddiedingedeslebens.blogspot.com/

www.lapouyette-unddiedingedeslebens.blogspot.com/

Pięćdziesiąt twarzy lnu

Nawet więcej.
Na Pinterest zebrałam całą tablicę inspiracji

Pinterest/Pinco

Pinterest/Pinco

A na koniec jeśli chcesz dostać .pdf z poradami jak sprawdzić czy len jest prawdziwy i dlaczego to takie ważne, zapisz się do mojego newslettera.
Raz w miesiącu zapraszam na nim na kawę 😉



Tekst, który powyżej napisałam, był częścią materiałów mojego wykładu na Gdynia Design Days 2016